Dewiacja a patologia

Dewiacja a patologia Dewiacja jest najzwyczajniejszym w świecie, ciężko przyjmowanym stanem, który nazywamy wręcz chorobą, a jest po prostu silnym odchyleniem od ustalonej normy. Patologia natomiast jest jednym z tych zachowań, które społeczeństwo odrzuca, ale nie ma ono żadnego podłoża chorobowego. Pozostaje jednak zadać sobie pytanie: czy katowanie dziecka jest dewiacją, czy patologią? Pewnie jest to zależne od podłoża psychologicznego, od intencji kata, który nad dzieckiem faktycznie się znęca. Na dobrą sprawę trzeba bardzo wyraźnie rozgraniczać pojęcia i dewiacji, i patologii, aby nie popełnić zasadniczego błędu, nie wykazać się jednoznaczną ignorancją, która będzie potem boleśnie skutkować w danej sytuacji. Dla dobra siebie i podmiotu chorego bądź poddanemu działaniom patologicznym (albo samemu takie działania realizującemu), należy dokładnie zorientować się w sytuacji. To właśnie taka różnica, że dewiant nie będzie ani trochę czuł winy – ponieważ nie uzna swojego zachowania za zbrodnicze, jednostka patologiczna natomiast, może się tym nawet obnosić.

Patologie

Patologie Patologie są działaniami wychodzącymi poza ogólnie przyjętą normę, ale zamykającymi się w obrębie niewielkiej grupy, najczęściej rodziny. Działania, których forma odbija się potem w patologii, nazywamy patologicznymi i mają one ogromny wpływ na ludzi, którzy otaczają jednostkę patologiczną. Mówi się bowiem o tym, że w/w działania odniosą się potem do dzieci takiej osoby, zaważą ostatecznie na ich życiu i sprawią, że zawsze pojawi się jakaś rysa na psychice takiego dziecka. Co więcej, patologiami mogą okazać się nie tylko działania intencjonalne, ale także środowiskowe. To często towarzystwo tak wpływa na jednostkę, że potem dochodzi do różnego rodzaju odchyleń. Mowa tu oczywiście o środowiskach narkomanów i alkoholików, które, zwłaszcza w młodym wieku, są w stanie zmienić każdą, nawet najlepszą jednostkę. Ich rozpoznanie można określić bardzo łatwo – są to odchylenia w stronę używek, które mają niejako intensywny wpływ na psychikę, a także na fizjologię – kwestia tego, czy dana jednostka ulega wpływowi danych używek, czy też nie.

Kiedy rodzice tracą prawa do swoich dzieci?

Kiedy rodzice tracą prawa do swoich dzieci? Rodzic jest najbliższą dziecku osobą opiekuje się nim, zaspokaja podstawowe funkcje życiowe, czasami jednak nie każdy jest stworzony do tej roli i pomimo, że ma dzieci może je szybko stracić. Dziecko jest pod opieką państwa, czyli jeśli opieka lub inna instytucja zauważy niepojące sygnały może zabrać dziecko rodzicom. Najczęściej przyczyn upatruje się w niewłaściwym dbaniu o dziecko. Rodzice zamiast skupić się na potomku zostawiają go z obcymi, nie karmią czy nie puszczają do szkoły. Innym powodem są uzależniania, dziecko nie może przebywać w takim patologicznym środowisku, dlatego też może zostać odebrane biologicznemu rodzicowi. Kolejną sytuacją jest przemoc w rodzinie. Najczęściej mamy do czynienia z przemocą fizyczną oraz psychiczna. W wyniku takiego działania dziecko zastaje brutalnie pobite i nie rzadko może trafić do szpitala. Sytuacja tak zagraża życiu szczególnie małego dziecka. Nie rzadko rodzice mogą też stracić prawa do dziecka, jeśli zaniedbują potrzeby dziecka, czyli głodzą, nie kontaktują z lekarzem. Odebranie praw rodzicowi jest bardzo trudnym zadaniem stawianym przed urzędnikiem. Musi on zgromadzić odpowiedni materiał świadczący o tym, że rodzic biologiczny jest zagrożeniem dla potomka. Jeśli sąd przychyli się do wniosku wówczas rodzic traci prawa do dziecka i wizyt. Kiedy prawa zostaną odebrane nie ma opcji ich przywróceni, wszystko dla dobra dziecka. Małoletni w takiej sytuacji trafia do domu dziecka lub rodziny zastępczej.